Gdzie Ci mężczyźni?

Wielkopostne rekolekcje dla mężczyzn wygłoszone w kościele oo. Kapucynów w Krakowie w dniach 18-20 kwietnia 2011 roku.

Jeśli nie widzisz odtwarzacza audio to skorzystaj z innej przeglądarki

1 | O Marii i Marii

2 | O Kainie i Ablu

3 | O Ehudzie i Eglonie


polecenie - to jest warte twojej uwagi...

CZY PRZECZYTAŁEŚ JUŻ CAŁE PISMO ŚWIĘTE?
PRÓBOWAŁEŚ I NIE UDAWAŁO SIĘ?
A MOŻE PRZECZYTAŁEŚ I... NIC NIE PAMIĘTASZ?
PRAWDOPODOBNIE ŹLE SIĘ ZA TO ZABRAŁEŚ!

bezpłatny poradnik

Pozwól, że pokażę ci jak się zabrać do czytania całej Biblii. Unikniesz w ten sposób dwóch powszechnych błędów oraz poznasz właściwą metodę.

Na koniec otrzymasz bezpłatny poradnik (PDF) do osobistego wykorzystania

Kliknij i POZNAJ SZCZEGÓŁY [kliknij tutaj]


1 myśl w temacie “Gdzie Ci mężczyźni?

  1. O. Adam w jednej z konferencji mówi o sobie ” jestem nikim „.
    A ja mówię sobie jestem ogrem. Znana jest opowieść-bajka o Szreku, który mówi ogry mają warstwy. Mam warstwy swojej
    ” wrażliwości ” tj. gniewu, złości, agresji, smutku, lęku. W tym
    jestem Ablem ale i Kainem. Sam jestem w tym nikim ale i zabijam to, że jestem nikim. Jednakże patrząc na to i przyglądając się temu w sobie, dostrzegam w różnych sytuacjach codzienności, że jedno uczucie czy emocja poprzedza lub wynika z innej – tak np.złoszczę się, jestem agresywny dlaczego?- bo się boję; boję się konsekwencji gniewu, złości i agresji i tak wygląda to w zależności od sytuacji i nasilenia. Jak wspomniałem: jestem w tym nikim i bardzo tego nie cierpię. Ale to jest we mnie i jest to moje.
    Popełniałem wiele grzechów przez długie lata byłem uwikłany, uwikłany w zachowania, które tak naprawdę poniżają i degradują godność mężczyzny choć świat podpowiada ” ulżyj sobie „. Tak naprawdę nigdy tego nie akceptowałem, byłem zły na siebie nie rozumiałem. Dzisiaj będąc już prawdopodobnie w drugiej połowie życia, uczę się siebie na nowo uczę się tego kto to jest, co to znaczy być mężczyzną.
    Choć nie ” walczyłem do krwi ” to czym leczyłem moje
    słabości ? Wiarą, sakramentami, głównie spowiedzią. To wszystko trudno pojąć i zrozumieć bo to wszystko jest tajemnicą jakby w zamyśle czy dopuszczeniem samego
    Boga. Brzmi to jak bluźnierstwo /mam wrażenie/ ale wtedy
    jakby dostrzegałem, że im więcej się modliłem tym było gorzej. Idąc do spowiedzi często zależało mi żeby być po prostu czystym, choć oczywiście było postanowienie poprawy. Dziś wspominam i dostrzegam, że mówiłem w duchu ” Panie Boże Ty mnie oczyść a ja już sobie poradzę”, innym razem, po upadku mówiłem sobie, że nie ma sensu, że tak pozostanie-to wszystko do chrzanu, innym razem przychodziłem i mówiłem ” Panie, popatrz jaki jestem, sam nie dam rady „. Dziś dostrzegam, że wszystko to odbywało się poza moją kontrolą, że byłem w tym wszystkim prowadzony, dziś wieżę, ze przez Pana i Mistrza z Nazaretu, Jezusa , który jest Emmanuelem, i odczuwam, mam w sobie wiele wdzięczności, a na to co było przedmiotem moich pożądań, kobiety, patrzę bez wstydu. Patrzę, że są darem, wyrazem i przejawem wielkiej miłości i mądrości Boga Stwórcy. Dużo napisałem a jest tego więcej bo tyle lat. I nie znaczy to, że nie patrzę, że mi się nie podobają, że nie pragnę, że nie mam pokus. Dziś patrzę inaczej, inaczej słucham i mówię. O to prosiłem i dalej proszę – ” dotknij Panie moich oczu abym przejrzał, dotknij i uzdrów.
    Słuchając nauk O. Adama /nie bardzo umiem to wyrazić/,
    przedziwnie to wszystko staje się przystępne i jasne, i na nowo dostrzegalne. Przy okazji zareklamuję i polecam książkę ks. Pawlukiewicza ” Bóg dobry aż tak „. Życzę sobie i wszystkim panom, gościom, facetom i ” braciom ” wiary,
    nadziei i w miłości, którzy tego potrzebują, uczenia się poznawania i doświadczania bycia mężczyzną.
    Pozdrawiam Andrzej Piotr od chrztu św.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.