Nie szukaj męża! Nie szukaj żony!

Szukasz męża? Nie szukaj!

Szukasz żony? Nie szukaj!

Posłuchaj o. Adama Szustaka

 


polecenie - to jest warte twojej uwagi...

CZY PRZECZYTAŁEŚ JUŻ CAŁE PISMO ŚWIĘTE?
PRÓBOWAŁEŚ I NIE UDAWAŁO SIĘ?
A MOŻE PRZECZYTAŁEŚ I... NIC NIE PAMIĘTASZ?
PRAWDOPODOBNIE ŹLE SIĘ ZA TO ZABRAŁEŚ!

bezpłatny poradnik

Pozwól, że pokażę ci jak się zabrać do czytania całej Biblii. Unikniesz w ten sposób dwóch powszechnych błędów oraz poznasz właściwą metodę.

Na koniec otrzymasz bezpłatny poradnik (PDF) do osobistego wykorzystania

Kliknij i POZNAJ SZCZEGÓŁY [kliknij tutaj]


10 myśli w temacie “Nie szukaj męża! Nie szukaj żony!

  1. Życie zakonne to Tabor.Małżeństwo to Kalwaria.Na górze Tabor szuka się Boga ,znajduje się Go i żyje w zjednoczeniu z Nim w modlitwie i kontemplacji . Na Kalwarii natomiast znajduje się cierpienie w ukrzyżowaniu razem z Jezusem.
    **************************
    Wielką łaską jest prawdziwie chrześcijańskie życie małżeńskie polegające na służeniu małżonkowi , w ofiarnym znoszeniu wszystkich nieprzewidzialnych ciosów i niespodzianek-często bolesnych , w jakie obfituje życie dwojga ludzi.
    Jaka wielka jest godność w sakramencie małżeństwa , wymaga ofiarności, sił , samozaparcia o oddania równym tym , jakie były konieczne na Kalwarii.
    św.O.Pio

  2. Witam !
    Jestem mężatką od 29 lat. Mamy syna w wieku 15 lat, który daje nam nie
    źle w kość. Proszę Was wszystkich o modlitwę za Piotra, zwłaszcza o jego nawrócenie i powrót do Kościoła. D.K.

  3. Jestem po 40 tce i jestem niepodległa ,nie mam męża
    mam Boga i kilku prawdziwych przyjaciół, i nie szukam męża
    bo nie spotkałam do tej pory takiego,że czułabym się wolna
    i prawdziwie kochana.
    O.Adam ma rację.
    DZIĘKUJĘ TO WAŻNE CO OJCIEC POWIEDZIAŁ.
    Znam wiele wartościowych kobiet ktore maja obsesję na punkcie
    zamążpojscia.wspólczuje.

  4. Kochałam tak mocno, że na jakiś czas zaprzestałam praktyk religijnych. Nic nie było ważniejsze. Później wróciłam do Kościoła, ale na tyle, by nie kolidowały z planami na życie mego niewierzącego Pana-i-Władcy. Jeszcze później – gdy przyszły trudne chwile (bliscy chorowali, umierali, w domu najrozmaitsze konflikty rosły i narastały), poczułam, że jestem POTWORNIE sama. I poczułam wręcz fizyczne wsparcie – w modlitwie. Wróciłam do Kościoła. Rozwiodłam się. Jestem sama. Jest ciężej finansowo, ale ABSOLUTNIE wspaniale psychicznie. Jestem wolna. I czuję się dużo bardziej „zaopiekowana”.

  5. Bog zaplac za konferencje o samotnosci , bardzo duzo czasu rozmyslalam jak dzisiaj moge zyc ( mam 59 lat ) nigdy nie bylam mezatka . Dziekuje za wiele odpowiedzi ktore otrzymalam . Dzisiejszych dniach jest wiele innych mozliwosci tym bardzej mieszkajac w USA . Bardzo rzadko spotyka sie konferencje o zyciu w samotnosci.

  6. Jestem po 30-tce i nie mam męża. Ojciec Szustak ‚wlewa miód w moje serce’.
    Przekonałam się, że to co mówi, to czysta prawda. Bezżenność to tez droga.

    Dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.