Projekt: JUDYTA. Czym jest siła kobiety?

Książeczka i nagranie audio.

Nie potrzebujesz mężczyzny, aby być w pełni szczęśliwą! Brzmi interesująco? To nie pomysł feministki, ale Boga.

Pierwotny projekt kobiety to piękna, wolna, niezależna, kompletna z tym, w co została wyposażona podczas stwarzania osoba. Tymczasem dzisiejsze kobiety w poczuciu stłamszenia przez mężczyzn wynalazły feminizm i inne „waleczne postawy”, które sprawiają, że zamiast spełnioną kobietą stają się żeńską wersją mężczyzny.

Dlaczego to się popsuło i jak to naprawić?

projekt_judytaPosłuchaj o kobiecej sile na przykładzie Judyty – jednej z najbardziej niezwykłych kobiet kart Biblii.

Kliknij: http://adamszustak.pl/projekt-judyta

Z książki i nagrania dowiesz się:

  • Jak być silną kobietą, nie stając się jednocześnie imitacją mężczyzny?
  • Czym prawdziwe piękno różni się od atrakcyjności seksualnej?
  • Na czym polega kobieca niezależność i jak ją budować?
  • Dla jakich kobiet mężczyźni tracą głowę?
  • Jak zachwycić się swoją kobiecością?

Kliknij: http://adamszustak.pl/projekt-judyta


polecenie - to jest warte twojej uwagi...

CZY PRZECZYTAŁEŚ JUŻ CAŁE PISMO ŚWIĘTE?
PRÓBOWAŁEŚ I NIE UDAWAŁO SIĘ?
A MOŻE PRZECZYTAŁEŚ I... NIC NIE PAMIĘTASZ?
PRAWDOPODOBNIE ŹLE SIĘ ZA TO ZABRAŁEŚ!

bezpłatny poradnik

Pozwól, że pokażę ci jak się zabrać do czytania całej Biblii. Unikniesz w ten sposób dwóch powszechnych błędów oraz poznasz właściwą metodę.

Na koniec otrzymasz bezpłatny poradnik (PDF) do osobistego wykorzystania

Kliknij i POZNAJ SZCZEGÓŁY [kliknij tutaj]


3 myśli w temacie “Projekt: JUDYTA. Czym jest siła kobiety?

  1. Szczęść Boże. Odsłuchałam Judyty i tak jak zazwyczaj zgadzam się z treściami głoszonymi przez Ojca Szustaka, to tym razem „przegiął”. Wiele kobiet się maluje i na pewno nie robi tego po to, żeby pobudzić seksualnie wszystkich mężczyzn dookoła. To samo ze strojami i ogólnie „upiększaniem się” tylko dla męża… To zakrawa na islam, a nie na chrześcijaństwo! Ponadto wszystkie kobiety zostały wrzucone do jednego worka, a jest spora różnica pomiędzy wulgarnym makijażem i ubiorem, a normalnym, podkreślającym kobiecość. Dla mnie seksowne są niebieskie koszule u mężczyzn i marynarki, „kręcą mnie” i co? Mężczyźni mają się przestać tak ubierać? To nie kobiety mają problem z makijażem i swoją seksualnością w większości, ale mają z nią problem mężczyźni, bo jeśli każde wymalowane usta i podkreślone oko pobudza ich seksualnie, to mają problem po prostu. Duży problem. Może jeszcze by dodać, młode kobiety nie mogą się malować, bo jeszcze bardziej pobudzają? Kobieta ma być seksowna na co dzień, bo to jest część jej piękna i część jej dziedzictwa od Boga. Seksowna nie znaczy wulgarna. A jeśli Panowie nie umieją sobie z tym poradzić to mają problem i nie jest to wina kobiet, ich ubioru i makijażu! Może Ojciec Szustak posłuchałby kobiet po mastektomii, albo każdej wyniszczonej chorobą, lub w depresji…. ile radości dają im np sesje zdjęciowe, gdzie są umalowane, ze zrobioną fryzurą… to naprawdę trzeba być kobietą, żeby to zrozumieć. Nie znam kobiety, która idzie na babskie spotkanie i nie chce się wystroić, wymalować, pięknie uczesać… po prostu błyszczeć?! A wiedzą, że nie będzie tam żadnego mężczyzny, więc wtedy też malowanie się i ładne ubieranie jest prowokowaniem mężczyzn? Wowo! jeśli tylko dla męża można się umalować, to nic dziwnego, że kobiety tego męża tab bardzo chcą! Sporo przywilejów się z tym wiąże, jak chociażby ładne wyglądanie… A tak przy okazji. Przed kolejną konferencją o kobietach, radziłabym porozmawiać z kobietami , bo pewne osądy były bardzo krzywdzące. Odnośnie tego „posiadania męża” , też trzeba być kobietą, żeby to zrozumieć, kiedy instynkt macierzyński jest tak silny że nie można tego niczym zastąpić, kiedy walczyć należy cały czas z opinią społeczeństwa, że kobieta niezamężna do niczego się nie nadaje, kiedy się walczy z samotnością każdego dnia i patrzy na szczęście innych, biegające dzieciaki… i wiele wiele innych rzeczy. Niech ojciec Szustak porozmawia z kobietami, ale nie tylko z Oazowiczkami w swetrach i dżinsach, które raczej boją się swojej kobiecości. To oczywiście skrót myślowy, bo sama nalezę do wspólnoty 🙂

    • Jestem właśnie po przesłuchaniu Judyty i nie zgadzam się z tym, co napisałaś. Każda kobieta musi przyznać, że maluje się i stroi, po to by się podobać, a to jest seksualne – to jest informacja dla mężczyzn i dla innych kobiet. Ojcu nie chodziło, żeby to zupełnie wykluczyć, ale by być piękną swoją naturalnością i nie sądzę, by miał na myśli wykluczenie całkowitego makijażu. Chodzi o prowokację o nadmierne podkreślanie walorów, a to wiadomo jest seksualne i wie to kobieta z Oazy, jak i kobieta spoza kościoła. Sama złapałam się na tym, że dla męża tak się nie maluję, po domu chodzę naturalnie, a do ludzi wychodzę „zrobiona”, czyli jest coś w tym, co mówi o. Szustak. Do mnie przemówiła większość słów z Judyty – większość, ponieważ nad niektórymi muszę jeszcze pomyśleć. Ale warto posłuchać i wyjść poza standardowy schemat myślenia. Polecam.

  2. Każda skrajna feministka powinna tego posłuchać:). To jest obraz kobiety, który wyzwala kobiecość ze społecznych sztucznie nałożonych norm.

    Bóg zapłać.

    M.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.